top of page
  • Zdjęcie autoraPiotr Piotrowski

Comino. Maltańskie Karaiby


Malutka wysepka słynie z Błękitnej Laguny, jednej z najpiękniejszych zatok w Europie w basenie Morza Śródziemnego. Lazurowa woda pięknie tutaj kontrastuje z malowniczymi klifami i jaskiniami. Comino Island, czyli „Wyspa Kminku”, to raj dla wielbicieli nurkowania i trekkingu. Po wodnych szaleństwach w zatokach Błękitna Laguna i Santa Maria Bay, czeka na Was spacer do wieży Św. Marii, znanej z filmu Hrabia Monte Christo.

Miniaturowa wyspa w Archipelagu Maltańskim to mekka wszystkich turystów, spędzających wakacje w tym najdalej wysuniętym na południe kraju Europy. A, że woda ma tu niezwykły odcień turkusu., to możemy tutaj poczuć się jak na Karaiby czy Seszelach.

Jest co najmniej pięć powodów, aby spędzając urlop na Malcie popłynąć na jej mniejszą siostrę - Comino:

👉Bajeczne widoki jak na Karaibach

👉Rejs łódką lub katamaranem do jaskiń i wokół wyspy (Skała Słoń, zatoki: Blue Lagoon, Crystal Lagoon, Santa Marija Bay, San Niklaw Bay i Ghar Ghana).

👉Snorkeling i nurkowanie wśród bajecznych zatok i jaskiń

👉Błogi relaks w turkusie: wodne szaleństwo w Błękitnej Lagunie i plażowanie na Santa Maria Bay

👉Trekking po wyspie i ciekawych miejscach (skaliste przybrzeżne wcięcie L-Għar ta’ Bla Saqaf/It-Tieqa/Taħt il-Ħnejja, wieża Św. Marii, opuszczony brytyjski szpital z czasów I wojny światowej, bateria Św. Marii oraz kilka mniej ciekawych obiektów, m.in. opuszczona chlewnia czy kaplica Powrotu Świętej Rodziny z Egiptu).

Trasę moich miejsc znajdziecie TUTAJ

Wyspy maltańskie, w tym Comino można zwiedzać przez blisko 300 dni w roku. Średnia roczna temperatura sięga tu 23 stopni C. Do tego niedługi, dwu i półgodzinny lot samolotem i angielski , który jest językiem urzędowym. Jeśli do tego dodamy atrakcyjne ceny za tydzień pobytu w opcji last minute (nawet ok. 700 zł za osobę w listopadzie, z przelotem, w trzygwiazdkowym hotelu bez posiłków!) i egzotyczne widoki rodem z Karaibów czy Seszeli, to Malta wydaje się kierunkiem idealnym.

Comino jest prawie bezludna. Prawie, bo mieszkają na niej dwie osoby: Salvu Vella i jego kuzynka Vangela Velia. Ten ponad siedemdziesięcioletni rolnik utrzymywał swoją rodzinę, uprawiając ziemię. W wolnym czasie, pasjonuje się mechaniką i pszczelarstwem, ma swój warsztat przy domu, który z pozoru nie wygląda na zamieszkały. W 2017 roku zmarło mu ostatnie z rodzeństwa - siostra Maria. Co tydzień do Salvu i jego kuzynki przypływa łódką kapłan, który specjalnie dla nich odprawia mszę w tutejszej kaplicy. A nocuje w jednym z pokojów opuszczonego szpitala. Reportaż o życiu tej rodziny na wyspie obejrzycie TUTAJ.

O Salvu znalazłem też ciekawy artykuł na portalu Natures Keepers.org (zdjęcie poniżej) - link TUTAJ

Na wyspę , która swoją nazwę wzięła od porastającego ją kminku, najlepiej wybrać się wiosną, w kwietniu lub maju lub jesienią. Wtedy upał nam tak nie doskwiera, jak w sezonie a i turystów jest mniej. Jest maciupka, więc w jednego dnia obejdziecie ją wzdłuż i wszerz, pokąpiecie się w kilku pięknych zatokach, a na koniec rozłożycie zmęczone kończyny na jednym z leżaków, na Błękitnej Lagunie, delektując się drinkiem podanym w wydrążonym ananasie.

Piña colada w ananasie to hit Comino, serwowany w budkach w pobliżu Błękitnej Laguny. Wspaniale gasi pragnienie, szczególnie po dwugodzinnym trekkingu po wysepce.

Powiem, że po dopłynięciu na Blue Lagoon ja w pewnym momencie „odleciałem”: 30 euro za dwa leżaki z parasolem, 20 euro – dwa drinki w ananasie, kolejne 25 euro – rejs do zatoki na snorkeling. No ale, przecież raz się żyję! W sumie, jeśli ktoś nie chce iść w koszty, może ze sobą przywieść prowiant i swój parasol.

Ale to nie był „crème de la crème ” wycieczki na Wyspę Kminku. Dla mnie większą frajdą niż Błękitna Laguna był trekking po tej uroczej, kminkowo – tymiankowej wysepce. Po drodze warto zatrzymać się przy kilku opuszczonych obiektach.


Trekking z Błękitnej Laguny zacząłem od cudnej, ale mniej dostępnej zatoki Kryształowa Laguna (Crystal Lagoon). Pokąpiecie się w niej i ponurkujecie jedynie z katamaranów, które tuta podpływają. Piękne widoki, krystalicznie czysta, turkusowa woda, muzyka dochodząca z łodzi. Jest klimat, jest zabawa.

Kolejne ciekawe miejsce to skalisty, wypełniony wodą wyłom o nazwie L-Għar ta’ Bla Saqaf/It-Tieqa/Taħt il-Ħnejja , które można eksplorować z rurką, w większym zaciszu. Warto też zobaczyć je z góry, wędrując w kierunku wieży św. Marii. Szczególnie wiosną, oprócz pięknych widoków, czeka nas zapach porastającego to miejsce tymianku.

Z Kryształowej Laguny rozciąga się piękna panorama na klify i wieżę Św. Marii. To bez wątpienia najciekawsza budowla Comino. Powstała za panowania wielkiego mistrza Kawalerów Maltańskich, Alofa de Wignacourta w latach 1601-1622.

W średniowieczu wysepka była doskonałą bazą wypadową dla piratów do rabunków na statki kupieckie. Stąd budowa fortyfikacji ze wspomnianą wieżą na czele. Z Laguny do wieży dojdziecie po stromym wzgórzu w kwadrans. Uważajcie pod nogi, bo skały są ostre. Wystarczy chwila nieuwagi, a możemy zrobić sobie krzywdę. Dlatego na Comino warto wybrać się w porządnych butach do trekkingu.

W razie wypadku, nie ma co liczyć, że przyjedzie po nas karetka. A szpital na wyspie wprawdzie jest i to nieopodal wspomnianej wieży, tyle, że opustoszały. W czasie I wojny światowej Brytyjczycy na lazaret zaadaptowali budynki powstały jeszcze za czasów Joannitów.

Do 12-metrowej wieży prowadzą kamienne schody. Spotkałem siedzącego na nich Francuza, który podobnie jak ja, jest fanem Hrabiego Monte Christo. Jak pewnie wielu z Was wie, w filmowej adaptacji z 2002 roku, z nieodżałowanym Jimem Caviezelem w roli głównej, zamek d'If, w którym filmowy Edmund Dantès spędził 13 lat, „grała”właśnie wieża św. Marii.

Wybierając wakacje na Malcie, moim wielkim marzeniem było właśnie zobaczyć ten zabytek na Comino. Niestety, w ten lipcowy dzień na wieży nie powiewała flaga, a to znaczy, że nie ma w niej wolontariuszy i nie można do nie wejść, aby podziwiać panoramę Wysp Maltańskich. Z sympatycznym Francuzem uciąłem więc sobie pogawędkę o Monte Christo i Marsylii, wszak Didier właśnie stamtąd przyjechał na Maltę.

Z tej skarpy Dantes został zrzucony w worku, w ostatniej chwili chwytając klucze do kajdanek i oswabadzając się już w morzu. Można tu tak stać i podziwiać piękne widoki nie tylko na Lagunę ale i oddzielającą ją od morza wysepkę Cominotto ale i Gozo.

Kolejny ciekawy punkt to wspomniany, opustoszały szpital brytyjski z czasów I wojny światowej. Pierwotnie miał to być szpital izolacyjny dla wracających z Indii chorych Anglików (Indie były wtedy częścią Imperium Brytyjskiego).

Bateria artyleryjska św. Marii z 1715-16, uzbrojona w sześć dział. Do porzuconej budowli przed II wojną światową wprowadziła się pewna rodzina z Gozo. Kilka dział wyciągnięto do pobliskiego wąwozu, w celu przetopienia do odlewni. Te dwa najcięższe zostały, gdyż nie nadawały się do transportu. W 1997 roku przetransportowano je z powrotem do fortu.

Blue Lagoon to jedna z najpiękniejszych zatok w Archipelagu Maltańskim, a kto wiem, czy nie w całym basenie Morza Śródziemnego. Jeśli już nie możemy na nią przybyć wczesnym rankiem i przeszkadzają nam tłumy oraz głośna muzyka dochodząca z zacumowanych katamaranów i motorówek, polecam dwie inne zatoczki na Comino - Santa Maria Bay i San Niklaw Bay, z dobrze zagospodarowanym kawałkiem plaży (Blue Lagoon jej nie ma, a jedynie skalisty brzeg). Znajduje się tam też jedyny hotel na wyspie, choć ceny za nocleg nie są zbyt zachęcające (od 60 euro w górę).

Z ciekawych miejsc polecam również wrak statku P31 zatopionego na 18 metrach głębokości można podziwiać nie tylko snurkując i nurkując, ale i ze szklanych pokładów wycieczkowców.

Zanim stal się patrolowym trałowcem sił Malty, był statkiem Ludowej Marynarki NRD, wyprodukowanym w latach 60. XX w. Kilkanaście temu został zatopiony na cele turystyczne, służąc jako sztuczna rafa. Dziś pięknie pokryty morskimi żyjątkami, stanowi mekkę miłośników podwodnych eksploracji.

Praktyczne info:

👉 Do Comino przypłynięcie motorówką z portu Cirkewwa na Malcie. Rejsy odbywają się również z Sliemy, Bugibby czy Ramla Marfa. Zwykle pierwszy rejs odbywa się godz. 9.00. 👉 Na Comino płyńcie rano. Popołudniami Błękitna Laguna jest niemiłosiernie zatłoczona i hałaśliwa. Najlepiej poza sezonem.

👉 Z Cirkewwy motorówki odpływają co 20 – 30 minut. Cena biletu w obie strony to 10 euro, ale można też wynająć indywidualny rejs, co wiąże się z większymi kosztami. W cenie 10 euro motorówka podpłynie do kilku jaskiń a następnie wysadzi Was przy Lagunie.

👉 Ci, co spędzają na Malcie wakacje w innych rejonach, polecam dotrzeć do portu liniami autobusowymi: Valletta (autobus nr 41 jedzie ok. 1 godz. 6 minut lub nr 42 – 1 godz. 11 minut), Bugibba (ok. 28-32 minut, nr 41, 42, 221, 222), Mosta (ok. 35-39 minut, nr 41, 42), St. Julien i Sliema (ok. 43 -49 minut , nr 222), Melieha (ok. 8-9 minut, 41, 221, 222, X1), Marsaxlokk (k. 2 godzi, nr 41 z przesiadką na 81).

👉 Z rodzinnych hoteli, z basenami i formułą all inclusive polecam te położone blisko portu w Cirkewwie. np. db Seabank Resort & Spa, położony w pobliżu zatoki Mellieħa Bay oraz Labranda Bay i Paradise Bay Resort , nad zatoką Marfa Bay. Z tańszych, jeśli ktoś chce kupić tylko nocleg bez posiłków to polecam trzygwiazdkowe: Porto Azurro nad zatoką Ramla Bay czy Topaz Hotel w Bugibba.

Polecam moje inne posty dotyczące wysp Archipelagu Maltańskiego (linki poniżej):





10 024 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Commentaires


Spodobało się? Zapisz się na moją listę mailingową:

bottom of page