Zamek Malbork. Plan zwiedzania, cennik i ciekawostki
- Piotr Piotrowski

- 6 godzin temu
- 4 minut(y) czytania
Od dziecka fascynowały mnie zamki i historia, szczególnie średniowiecza. Zamek w Malborku był wielkim marzeniem małego Piotrusia, uwielbiającego ustawiać zabawkowych rycerzy na kuchennym stole i skaczącego z radości w górę, gdy pewnego dnia listonosz przyniósł mu piękną pocztówkę z wizerunkiem jednej największych twierdz w Europie.

Pamiętam, jak w latach 90. XX w. jako nastolatek prenumerowałem czasopismo "Świat Młodych". Nie było wtedy Facebooka a komputery i cyfrowe aparaty fotograficzne były na wagę złota, nie mówiąc już o zdjęciach pstrykanych jednym palcem smartfonami. Sposobem na zdobycie fotki polskich zamków był właśnie pchli targ w "Świecie Młodych".


Dzięki ogłoszeniu i wymianie z osobami z całego kraju, zebrałem kilkadziesiąt takich kartek z polskimi zamkami. Jedną z najpiękniejszych była pocztówka z zamkiem w Malborku.
Musiało minąć ponad 30 lat, gdy w końcu "zdobyłem" krzyżacką twierdzę. Trochę szybciej, niż polskie wojska licząc czas od zwycięstwo pod Grunwaldem do wojny trzynastoletniej, w której ostatecznie Malbork padł łupem Królestwa Polskiego!

Tak się złożyło, że w końcu Malbork odwiedziłem będąc w podróży poślubnej na Pomorzu Gdańskim. A, że było to na przełomie grudnia i stycznia, miasto pokrył biały puch.


Wznoszący się nad brzegiem Nogatu zamek to jeden z najpiękniejszych zabytków średniowiecza i największa ceglana twierdza na świecie. Bardzo wredny dla Polaków i Litwinów Zakon Krzyżacki rozbudowywał go przez ponad sto lat. Panowie z czarnym krzyżem na białych płaszczach pod pozorem walki z niewiernymi przez ponad dwa wieki mordowali Polaków i Litwinów grabili i palili ich miasteczka oraz wsie.


Za zrabowane mienie mogli stawiać potężne twierdze. Najpotężniejszą była ta w Malborku. Można powiedzieć, że to było takie miasto – forteca, z siedzibą wielkiego mistrza, kościołami, koszarami dla rycerzy, magazynami żywności, lochami pełnymi Polaków i Litwinów itd. Tak jak to przedstawił Aleksander Ford w słynnej produkcji "Krzyżacy".
]


Gotycki zamek zaczęto budować od końca XIII wieku. Miał porażać przepychem, wielkością, imponować gościom z całej Europy Zachodniej. Przechodząc zamkowymi salami doskonale możemy sobie tylko wyobrazić stuk zbroi, modlitwy braci zakonnych czy gwar rycerzy, którzy tworzyli historię jednej z najpotężniejszych twierdz średniowiecznej Europy. Warto poświęcić trzy godziny, aby poczuć klimat najpiękniejszego, gotyckiego zamku tej części Europy.


Można powiedzieć, że Malbork to trzy zamki: Wysoki, Średni i Niski. Wszystkie połączono systemem murów i bram. Kaplice, sale reprezentacyjne, refektarze, spichlerze czy arsenały zdobiono gotyckimi sklepieniami i wyposażano w kunsztowne meble oraz piece kaflowe.
Po zdobyciu zamku przez wojska polskie, rezydencja nie straciła na wartości. Królowie polscy dbali o nią , tak jak o wszystkie inne rezydencje.
Twierdza przez wiele lat była niezdobyta. W 1410 roku pod Grunwaldem wojska Jagiełły rozniosły Krzyżaków i ich sprzymierzeńców w pył. To było piękne, oczywiste zwycięstwo, jednak – jak wiele Polskich triumfów – niewykorzystane. Dlaczego armia polsko – litewska nie zdobyła stolicy Zakonu? Po pierwsze, Jagiełło nadciągał pod Malbork dość opieszale, po drugie – nie miał armii przystosowanej do oblegania najpotężniejszej twierdzy tej części ówczesnej Europy.


I syn Jagiełły król Kazimierz Jagiellończyk mimo sukcesów w wojnie trzynastoletniej, nie zdobył twierdzy w walce ,ale wykupił ją od armii zaciężnej, której nie zapłacili Krzyżacy. Zdobyli ją dopiero Szwedzi, w 1626 roku. Polacy tak zażarcie się bronili, że pełni podziwu najeźdźcy opuścili ich wolno.

Zamek należał do Polski aż do I rozbioru, a wrócił w nasze ręce dopiero po 1945 roku. Już w czasie zaborów twierdza straciła swoje znaczenie i cenne wyposażenie. Budowla mocno ucierpiała w 1945 roku. Co ciekawe, nie w wyniki walk Niemców z Armią Radziecką, ale już po jej wkroczeniu do Malborka. Dziś tę perłę Gotyku i skarb UNESCO co roku szturmują tłumy turystów z całego świata.


Jak zwiedzać?
Na zwiedzanie zarezerwujcie sobie minimum 3,5 godziny. Polecam Wam Trasę Historyczną z przewodnikiem. Opowiada pięknie i nie odda tego żadne audioguide czy mapka z opisami poszczególnych sal. Zwiedzać można przez cały tydzień, oprócz poniedziałków , w godz. 9.00 – 20.00. Przy czym ostatnie wejście jest o godz. 16.30.

Bilet normalny to 80 zł, ulgowy – 60 zł. Wstęp bezpłatny dla dzieci do lat 7. Jest też tańsza o 10 zł opcja – bilet rodzinny (opiekun + dziecko) Grupy z przewodnikiem wychodzą z placu przed kasami co 30 minut. Warto zrobić wcześniej rezerwację online na stronie zamku - https://bilety.zamek.malbork.pl/

Wybierając tę opcję, zobaczymy wszystkie części zamkowej zabudowy. Od ogólnie dostępnego przedzamcza po przepiękny, rozległy dziedziniec, Wielki Refektarz czy pierwsze piętro Pałacu Wielkich Mistrzów w Zamku Średnim.

Po przejściu suchej fosy znajdziemy się na Zamku Wysokim z imponującym głównym dziedzińcem, krużgankami, średniowieczną kuchnią i jadalnią. Zwieńczeniem tej gotyckiej podróży w czasie będzie jakże klimatyczny Kościół pw. Najświętszej Marii Panny oraz słynne Gdanisko - latryna w formie wieży sanitarno-obronnej.

Zamek to nie tylko mury, gotyckie sklepienia i resztki polichromii. Na trasie zwiedzania nie ma nudy. Choćby za sprawą szeregu wystaw tematycznych. Szczególnie niezwykła jest ekspozycja dawnej broni oraz wyrobów z bursztynu. Właśnie handel bursztynem, obok zboża i drewna, był jednym z trzech filarów potęgi ekonomicznej Krzyżaków.



Jest też Trasa Spacerowa - po zewnętrznych terenach zamkowych. Zobaczycie dziedzińce (Zamek Średni i Wysoki), przejazdy bramne, Wały von Plauena, fosy, międzymurze (parchamy), tarasy oraz Ogród Wielkich Mistrzów i kaplicę św. Anny. Ta opcja jest dostępna w godz. 16.45 – 20.00 (ostatnie wejście o godz. 18.30), przy czym w poniedziałki Trasa Spacerowa dostępna jest już od godz. 9.00. Uwaga! Poniedziałki są darmowe, ale tylko na wybraną trasę spacerową a bilety trzeba odebrać w kasie.
Co warto zobaczyć?
Zamek Malbork nie miał tyle szczęścia co rezydencje w Łańcucie czy Pszczynie, niewiele zachowało się z jego oryginalnego wyposażenia, głównie w wyniku zniszczeń i grabieży majątku w czasie II wojny światowej. Jak to śpiewał Muniek z T. Love, tam gdzie "Hitler ze Stalinem zrobili , co swoje".



W zamku wciąż można podziwiać gotyckie sklepienia, portale (np. Złotą Bramę), elementy kamieniarki czy średniowieczny system ogrzewania. Ponadto, w murach można dostrzec nieliczne fragmenty polichromii oraz witraże. Sporo artefaktów zobaczycie w muzealnych gablotach: m.in. skarb 234 srebrnych brakteatów krzyżackich i kompletny XV-wieczny koncerz.


To piękne, że ludzie z Muzeum Zamkowego intensywnie szukają rozgrabionego po wojnie wyposażenia. Do zbiorów powróciło ponad 500-letnie skrzydło ołtarzowe, kwatera witrażowa z kościoła NMP, neogotyckie krzesło czy odnaleziony w 2026 roku w Niemczech historyczny drewniany krucyfiks z wyposażenia zamku. Sukcesywnie wyławiana jest z rzek (Nogat, Wisła) broń należąca do rycerzy z Malborka – przede wszystkim miecze.


Niestety, większość obecnej ekspozycji wnętrz to jednak starannie dobrane rekonstrukcje, kopie oraz dzieła sztuki pozyskane z innych miejsc. Tak robi się w większości polskich zamków i pałaców, splądrowanych i zniszczonych w czasie wojen, szczególnie tej w latach 1939-45.



Komentarze