top of page
  • Zdjęcie autoraPiotr Piotrowski

Góry Sokole i Szwajcarka

Gdzie wybrać się na jednodniową wycieczkę w Sudety na krótki szlak górski a przy okazji nacieszyć oko cudnymi widokami? Z jednego z najwyższych szczytów Gór Sokolich - Sokolika – rozpościera się najpiękniejszy widok na Sudety Zachodnie.

Góry Sokole będą doskonałym wyborem! To niewielki masyw oddzielony od Rudaw Janowickich Przełęczą Karpnicką, od północy graniczący z Górami Kaczawskimi a od zachodu z Kotliną Jeleniogórską. Jego najważniejsze szczyty to Krzyżna Góra (654 m n.p.m.), Sokolik (644 m), Browarówka (510 m), Rudzik (500 m) Łysa (490 m) i Buczek (456 m). Na cel wędrówki obrałem sobie dwa pierwsze z nich, moim zdaniem - najciekawsze. Krzyżna Góra z Sokolikiem tworzy z daleka duet, ze względu na kształt zwany biustem słynnej aktorki Giny Lolobrygidy.

Z obu szczytów będziemy podziwiać piękno panoramy obejmującej Karkonosze, Góry Ołowiane, Góry Lisie, Góry Kaczawskie oraz Kotlinę Jeleniogórską. Klimat masywu dopełniają liczne skałki i bloki skalne porośnięte lasami świerkowymi i bukowymi.

Jak się pewnie domyślacie, nazwa tych gór pochodzi od sokoła wędrownego, który niegdyś upodobał sobie te tereny, lokując tu gniazda.

Jak dojechać?

Z Wrocławia do Gór Sokolich autem dojedziemy w 1 godzinę i 40 minut (autostradą nr 4 a następnie drogą ekspresową nr 5). Niespełna dwie godziny zajmie nam podroż z Zielonej Góry (drogą ekspresową nr 3), ponad 4,5 godziny – z Warszawy.

Moja trasa:

Przełęcz Karpnicka - Schronisko Szwajcarka - Krzyżna Góra - ruiny Zamku Sokolec - Husyckie Skały - Sokolik Duży - Przełęcz Kaprnicka. Poniżej moja mapka:

Wędrówkę na Krzyżną Górę i Sokolik zaczynamy od Przełęczy Karpnickiej, gdzie można zostawić auto na dużym, bezpłatnym parkingu. Do dyspozycji turystów jest tutaj spora, drewniana wiata z ławkami i miejscem na posiłek.

Z parkingu na Przełęczy, z której możemy podziwiać piękną panoramę tej części Sudetów, kierujemy się w prawo, do Schroniska Szwajcarka, znajdującej się na wysokości 520 m n.p.m, na zboczu Krzyżnej Góry. To jedyne w całości drewniane schronisko w Sudetach, które zachowało swój oryginalny kształt i najstarsze takie w Polsce. Postawił je brat cesarza, Wilhelm von Hohenzollern w 1823 r.

Pierwotnie służyło jako domek myśliwski, wzorowany na chatach na Wyżynie Berneńskiej, skąd pochodziła jego ukochana. Księżniczka Maria Anna tęskniła za swoimi rodzinnymi stronami a Szwajcarka miała przypominać jej tyrolskie klimaty. Zresztą, domek nazwano na jej cześć. Gdy z czasem przybywało turystów na Krzyżną Górę, Szwajcarka stała się gościńcem turystycznym. Od 1950 roku działa tu schronisko PTTK. To również punkt startowy do zdobycia najwyższych szczytów Gór Sokolich.

Schronisko prowadzi noclegi, udostępnia pole namiotowe i camping. Należy mieć ze sobą śpiwór, gdyż obiekt nie dysponuje pościelą. W bufecie można zjeść ciepły posiłek np. naleśniki, pierogi, zupę pomidorową czy kupić kiełbasę na ognisko, które można rozpalić przy Szwajcarce.

Ze schroniska schodzimy do rozwidlenia, które prowadzi na dwa szczyty.

Pierwszy szlak prowadzi na Krzyżną Górę i ruiny zamku Sokolec, drugi - na Sokolik.

Ja zacząłem naszą "sokolą" wędrówkę od czarnego szlaku na Krzyżną Górę. Po przejściu kilkuset metrów stromą ścieżką, mijamy miejsce postoju i ścianę wspinaczkową. Do samej góry prowadzą stopnie wykute w skale. Jej nazwa obecna nazwa pochodzi od krzyża o wysokości 7 m, którego fundatorką była Maria Anna Amalie von Hessen-Homburg. Powstał w 1830 r. dla upamiętnienia rocznicy urodzin jej męża, Wilhelma von Hohenzollerna.

Księżniczka codziennie mogła go oglądać ze swojej sypialni w rezydencji w Karpnikach.

Pod szczytem Krzyżnej Góry od strony północnej znajdują się ruiny zamku Sokolec. Po piastowskiej warowni zostały dziś fragmenty fosy i murów na zboczu Krzyżnej Góry. W 1434 roku spalili ją Husyci, w odwecie za pojmanie przez właściciela zamku ich naczelników. Zamek nigdy nie został odbudowany, z czasem popadał w coraz większą ruinę.

Krzyżna Góra to "miód na serce" dla miłośników cudnych sudeckich widoków.

Z Krzyżnej Góy wracamy do szlaku czerwonego i Husyckich Skał. To właśnie z nich mieli runąć w 30-metrową przepaść husyccy najeźdźcy, uciekając w ciemnościach przed ścigającymi ich wojskami mieszczan śląskich.

Husyckie Skały tworzy 20-metrowe wypiętrzenie skalne, składające się z dwóch baszt, powyżej których biegnie ścieżka zabezpieczona barierką. Warto się tutaj zatrzymać, aby z platformy widokowej podziwiać w całej okazałości górę Sokolik i przepiękną panoramę reszty Gór Sokolich.

Sokolik jest najeżony fantazyjnymi blokami skalnymi i skałkami o oryginalnych nazwach. Na szczycie znajdują się bliźniacze - Sokoliki. Mamy też mniejsze skałki o ciekawych nazwach np. Krzywa Turnia, Sukiennice, Chatka, Stodoła, Ząbek, Michały, Szafa, Loża, Solarium, Gilotyna, Kiełek czy Ptak.

Z Husyckich Skał schodzimy w dół, na malutką przełęcz, na której zastaliśmy kilka piknikujących rodzin z dziećmi jak również miejsce biwakowe dla amatorów wspinaczki. To Przełączka, oddzielająca Husyckie Skały i Krzyżną Górę od Sokolika.

Podczas podejścia pod 644-metrową górę z jednej strony ogrzewało mnie kwietniowe słońce, z drugiej – chłodził jeszcze zimowy wiatr.

Na szczycie Sokolika znajduje się stalowa platforma widokowa, na którą prowadzą żelazne, strome schody. Warto się na niego wdrapać, aby nie tylko odsapnąć po marszu pod górę, ale przede wszystkim rozkoszować się bajecznym widokiem na Karkonosze, Dolinę Bobru, północną część Rudaw Janowickich czy Góry Kaczawskie. Widać też doskonale Krzyżną Górę, którą przed chwilą zdobyliśmy.

Przy każdej atrakcji Gór Sokolich są tablice informacyjne. Chwila oddechu i łyk wiedzy!

Góry Sokole to raj dla amatorów wspinaczek. Pierwszymi, którzy je zdobywali, byli niemieccy wspinacze, należący do wrocławskiej i drezdeńskiej sekcji Alpenverein. Zdobywcy szczytów mogli się wpisać do umieszczonych na wierzchołkach wzniesień w metalowych puszkach tzw. „książek szczytowych”. Zwyczaj zanikł po migracji ludności w Sudetach po II wojnie światowej.

Przy Przełączce przechodzi również zielony szlak – Zamków Piastowskich (152 km). To już eskapada na kilka dni, choć są śmiałkowie, którzy potrafią rowerem przejechać go w jeden dzień. Zaczyna się w zamku Grodno w Zagórzu Śląskim i dalej prowadzi przez bajkowy zamek Książ i sztuczne ruiny Stary Książ, ruiny warowni w Cisach, Kłaczynie, Bolkowie, Świnach, Połoninie (Niesytno), resztki zamków Koziniec i Sokolec, ruiny zamku w Bolczowie i Wleniu a następnie - wieży książęcej w Siedlęcinie. Szlak kończy się w najpiękniejszym, według mnie jego zamku - Grodziec - na Pogórzu Kaczawskim, wybudowanym na wygasłym wulkanie.

Z Gór Sokolich można przedłużyć sobie szlak. Wracając z Sokolika, robimy przerwę na posiłek na Przełęczy Karpnickiej. Ładujemy akumulatory i ruszamy w 13-kilometrową trasę po Rudawach Janowickich. Obejrzymy kolejne ciekawe formacje skalne m.in. Starościńskie Skały, Skalny Most czy Krowiarki a finałem naszej wędrówki będą malownicze ruiny zamku Bolczów.


4358 wyświetleń2 komentarze

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

2 Comments


Piotr Piotrowski
Piotr Piotrowski
Oct 29, 2023


Like

Piotr Piotrowski
Piotr Piotrowski
Oct 29, 2023


Like

Spodobało się? Zapisz się na moją listę mailingową:

bottom of page